Sarajewskie Safari. Nieludzka swawola bogatych pod przymkniętym okiem Europy

Blog 1

Trwające 1425 dni oblężenie Sarajewa było niezaprzeczalnie jednym z najkrwawszych wydarzeń w powojennej historii Europy i niechlubnym apogeum jugosłowiańskich wojen domowych. Całkowita blokada bośniackiej stolicy kosztowała życie 12 tysięcy ludzi, zmuszając pozostałą 400-tysięczną populację do walki o przetrwanie i podstawowe zasoby. Przemieszczając się z osłony pod osłonę, przeczesując zrujnowane ulice Sarajewa i codziennie ryzykując życie walcząc za zapewnienie sobie minimum egzystencji, mieszkańcy nie przypuszczali, że staną się atrakcją dla bogatych „turystów-snajperów”, którzy pod eskortą żołnierzy Armii Republiki Serbskiej (VRS) polowali na nich jak na trofeum. Już w 1993 roku bośniacka Służba Bezpieczeństwa Wojskowego (SVB) poinformowała włoski wywiad SISMI. Ten potwierdził proceder i zamknął sprawę po cichu. Przez trzy dekady nie podjął jej nikt — ani trybunały, ani dyplomaci, ani rządy. Śledztwo, które toczy się dziś w Mediolanie, Austrii i Bośni nie jest jednak efektem instytucjonalnej refleksji. Wyzwolił je film dokumentalny.

Autor: Dawid Kubczak

Sarajewska turystyka wojenna: dotychczasowe ustalenia dotyczące ludzkiego safari

Do czasu premiery słoweńskiego dokumentu „Sarajevo Safari” Mirana Zupanića proceder ten funkcjonował na obrzeżach pamięci zbiorowej — wzmiankowany, lecz nigdy ścigany. VRS kontrolowała zarówno przepływ informacji, jak i tereny okalające Sarajewo. To, w połączeniu z znikomą liczbą fizycznych dowodów, znacząco utrudniło uzyskanie pełnego obrazu procederu. Pierwsza wzmianka o safari pojawiła się w 1993 roku podczas przesłuchiwań pojmanych żołnierzy VRS w siedzibie Służby Bezpieczeństw Wojskowego Armii Bośni i Hercegowiny (SVB). Wówczas jeden z jeńców, 20-letni szeregowy, opisał sytuację, która trafiła do Edina Subaśicia, analityka wojennego SVB, który stanie się ważnym świadkiem w całej sprawie (Zupanić, 2022). Wspomniał on o „cudzoziemcach przyjeżdżających do strefy działań wojennych w Sarajewie”, których charakterystyka i sposób działania mogłyby „pomóc bośniackiej armii w lepszym rozpoznaniu swosubjego wroga i opracowaniu strategii”. Żołnierz miał zgłosić się do jednej z serbskich jednostek wojskowych stacjonujących w Belgradzie po wezwaniu otrzymanym z Serbskiej Partii Radykalnej. Został on następnie przetransportowany busem ze stolicy Serbii do bośniackiego miasta Pale leżącego ok. 20 km od obleganego Sarajewa. 

Wśród ochotników zauważył pięciu zagranicznych mężczyzn (z których trzech było włoskiej narodowości z Mediolanu), wyposażonych w ciężki profesjonalny ekwipunek myśliwski. Ich pobyt na Bałkanach miał być uzasadniany „wyprawami łowczymi” (Agardi Gabor, 2026). Znamienne, że mężczyźni ci przybyli luksusowymi samochodami — Jeepami i limuzynami — i zostali wpuszczeni do transportu za osobistym pozwoleniem dowódców VRS, co jednoznacznie sugeruje, że ich obecność nie była incydentem, lecz elementem świadomie zarządzanej logistyki. Z dalszych zeznań żołnierza wynika, że mężczyźni, w przeciwieństwie do pozostałych ochotników, zamiast otrzymać żołd, zapłacili za możliwość wjazdu do Sarajewa. Potwierdza to również zeznanie Johna Jordana, byłego żołnierza amerykańskiej piechoty morskiej, który regularnie dostrzegał „grupy ochotników prowadzonych przez lokalnych ludzi i uzbrojonych w ekwipunek przypominający raczej sprzęt do polowania na niedźwiedzie niż broń wojskową” (Sarajevo Times, 2025). Ustalenia brytyjskiego „The Telegraph” (2025) wskazują na cenę wahającą się od 80 do 100 tysięcy euro; włoski dziennikarz śledczy Ezio Gavazenni wspomniał o kwotach zbliżających się do 300 tysięcy euro. Ceny były uwarunkowane „rodzajem celu” do którego można było oddać strzał. Największe kwoty płacono za dzieci i niepełnoletnich, mniejsze za osoby dorosłe i starsze. Profil uczestników — zamożni, wyposażeni profesjonalnie, transportowani z Europy Zachodniej — od początku sugerował, że proceder wykracza poza margines jednostkowej patologii i wymaga odpowiedzi instytucjonalnej.

Anatomia milczenia: Gavazzeni, SISMI i przełomowy słoweński dokument

Zaraz po otrzymaniu zeznania pod koniec 1993 roku, Subaśić przekazał informację oficerom włoskiego wywiadu osadzonym w strukturach misji pokojowej UNPROFOR – „to było nowe i mroczne zagrożenie – mówi. – Musieliśmy to sprawdzić. Problem zdawał się wywodzić z Włoch, więc włoscy oficerowie byli logicznym punktem weryfikacji” (Nezirevic, 2025). W kwietniu 1994 roku nadeszła odpowiedź  z  SISMI (Servizio per le Informazioni e la Sicurezza Militare), w której potwierdzono “odnalezienia miejsca organizacji, neutralizacji” i zapewnienie, że “więcej się to nie powtórzy”. Według informacji slużby ochotnicy byli najpierw transportowani do Triestu zaraz przy granicy ze Słowenią, a następnie do jedynego działającego wówczas w Jugosławii lotniska w Belgradzie. W kolejnych miesiącach liczba snajperów-turystów spadła, jednak nie złożono żadnego zawiadomienia do prokuratury ani do MTKJ (Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii), mimo że ten posiadał pełną jurysdykcję. Uczestnicy tego procederu wyczerpywali znamiona zbrodni wojennych w rozumieniu Artykułów 2, 3 i 5 Statutu MTKJ, a mimo to nie zostało wobec nich postawione żadne oskarżenie (1993). 

Sprawę na nowo otworzył nie dyplomata ani prokurator, lecz słoweński reżyser. Film „Sarajevo Safari” Mirana Zupanića miał premierę 9 września 2022 roku i bezpośrednio doprowadził do wszczęcia oficjalnego dochodzenia przez Prokuraturę Bośni i Hercegowiny w listopadzie 2022 roku oraz wznowienia postępowań we Włoszech. Subaśić pojawił się w filmie jako jeden z kluczowych świadków — po raz pierwszy publicznie, z imieniem i nazwiskiem. Dokument dotarł do włoskiego dziennikarza i pisarza Ezia Gavazzaniego, który skontaktował się z Subaśiciem i rozpoczął własne dochodzenie. Ich korespondencja e-mailowa — w tym wiadomość Subaśicia z listopada 2024 roku szczegółowo opisująca przesłuchanie jeńca — stała się kluczowym elementem akt procesowych (Sarajevo Times, 2025). 28 stycznia 2025 roku Gavazzeni wraz z prawnikiem Nicolą Brigidą i byłym sędzią Guido Salvinim złożył w mediolańskiej prokuraturze 17-stronicowe zawiadomienie o przestępstwie, zawierające m.in. raport byłej mer Sarajewa Benjaminy Karić oraz zeznania potwierdzające istnienie teczki SISMI z 1993 roku, w której wymieniono pięciu włoskich obywateli zidentyfikowanych na wzgórzach okalających miasto (Domínguez, 2026). 

18 listopada 2025 roku prokuratura w Mediolanie pod kierownictwem prokuratora Alessandro Gobbisa formalnie wszczęła śledztwo (Baumgarten, 2025). Innym ochotnikiem był rosyjski poeta i polityk Eduard Limonow, który został sfilmowany w Sarajewie w czasie oddawania strzałów z karabinu snajperskiego. Według ustaleń, prezydent Republiki Serbskiej Radovan Karadżić miał osobiście oprowadzić Limonowa po umocnionych wzgórzach i pokazać posterunki VRS. Mimo, że Karadżić został skazany za ludobójstwo na 40 lat więzienia przez MTKJ, Limonow nigdy nie poniósł odpowiedzialności. Zmarł w 2020 roku (Bhateja, 2025). Zatem dokument za czterdzieści tysięcy euro zrobił to, czego nie zrobiły ani misja pokojowa ONZ, ani trybunał haski, ani służby wywiadowcze czterech państw zachodnich — skonsolidował dotychczasowe dowody i nadał sprawie bieg. Nie jest to pochlebny komentarz dla europejskich instytucji, które poprzysięgły bronić sprawiedliwości i rozliczyć zbrodniarzy wojennych z popełnionych w Jugosławii przestępstw. Jeżeli główni generałowie VRS tacy jak Ratko Mladić czy Stanislav Galić zostali skazani na dożywocie za zbrodnie przeciwko ludzkości dokonane w Sarajewie i Srebrenicy, to dlaczego podobne postępowania nie odbyły się wobec przedstawicieli bogatych elit strzelających do cywili jak na polowaniu? 

Cień na Belgradzie – Aleksandar Vućić w centrum zbrodniczego procederu

Sprawa Sarajewskiego Safari nieuchronnie prowadzi do postaci, której obecność w Sarajewie w latach 1992–1993 nie jest przedmiotem sporu — lecz której rola pozostaje głęboko kontrowersyjna. Aleksandar Vućić, urzędujący prezydent Serbii, sam przyznał w wywiadzie dla serbskiego magazynu „Duga” w 1994 roku, że jako młody działacz Serbskiej Partii Radykalnej zgłosił się na ochotnika do „serbskiego Sarajewa”: „Kiedy zaczęła się wojna w Bośni, pojechałem do serbskiego Sarajewa i zaciągnąłem się jako ochotnik. Nie byłem wtedy członkiem partii, po prostu pojechałem” (Duga, 1994, za: Pascarella, 2025). Choć Aleksandar Vućić zaprzecza swojemu czynnemu udziałowi w walkach, jego obecność w otoczeniu Nowosarajewskiego Oddziału Czetników dowodzonych przez Slavko Aleksicia nie budzi większych wątpliwości. To właśnie ta jednostka, według szczegółowych ustaleń haskich prokuratorów, obsadzała kluczowe pozycje snajperskie na sarajewskim cmentarzu żydowskim od kwietnia 1992 do co najmniej września 1993 roku, prowadząc stamtąd terror wobec ludności cywilnej (N1 Sarajevo, 2025). Brak oficjalnego postępowania wobec prezydenta Serbii pozostawia powyższe fakty w ramach spekulacji. 

W listopadzie 2025 roku chorwacki dziennikarz śledczy Domagoj Margetić złożył do mediolańskiej prokuratury zawiadomienie, w którym oskarżył Vućicia nie tylko o uczestnictwo w ludzkich safari, ale również o pomoc w ich organizacji. Kluczowym dowodem w jego piśmie jest nagranie wideo z 1993 roku, na którym widoczny jest młody Vućić na pozycji przy cmentarzu żydowskim z przedmiotem, który Margetić identyfikuje jako karabin snajperski (Tondo & Giuffrida, 2025). Vućić kategorycznie odrzucił te oskarżenia, twierdząc, że nigdy nie słyszał o „safari” i że przedmiot widoczny na nagraniu to parasol, nie broń. Jego rzeczniczka prasowa Suzana Vasiljevic oświadczyła, że zarzuty stanowią „typowy przypadek złośliwej dezinformacji, celowo skonstruowanej w celu podważenia instytucjonalnej wiarygodności Republiki Serbii i jej prezydenta” (Squires, 2025). 

Sprawa ma jednak warstwę, której nie sposób zbagatelizować. Bośniacki minister obrony Zukan Helez oświadczył w grudniu 2024 roku, że trzech członków VRS potwierdziło, iż widziało Vućicia oddającego strzały w kierunku mieszkańców Sarajewa z pozycji przy cmentarzu żydowskim. Ponadto serbski prawnik Ćedomir Stojković podjął równoległą próbę skłonienia belgradzkiej prokuratury do wszczęcia własnego śledztwa — dotychczas bezskutecznie (ICJ, 2026). Jeden ze świadków powołanych przez Margeticia, Aleksandar Lićanin, rzekomo zeznał, że jednostka Aleksicia organizowała ludzkie safari dla cudzoziemców, a Vućić — obok Aleksicia i Śeśela — miał być jednym z głównych organizatorów. Ten sam świadek twierdzi, że osobiście widział Vućicia transportującego zagranicznych myśliwych. Istotnym kontekstem jest okoliczność, że Slavko Aleksić — dowódca jednostki, której członkostwo Vućicia jest dokumentowane źródłowo — zmarł w grudniu 2025 roku w niewyjaśnionych okolicznościach, będąc według Margeticia kluczowym świadkiem w całej sprawie (Pascarella, 2025). Zbieżność ta nie przesądza o niczym, lecz w oczach obserwatorów bałkańskich pogłębia atmosferę braku przejrzystości wokół całej sprawy. Dla dyplomaty kluczowe nie jest rozstrzygnięcie, czy Vućić jest winny co jest zadaniem dla sądów i takich instytucji jak MTKJ. Kluczowe jest to, że urzędujący prezydent państwa kandydującego do Unii Europejskiej jest formalnie wymieniony w aktywnym śledztwie prokuratorskim dotyczącym zbrodni wojennych. 

Bruksela stoi zatem przed klasycznym dylematem: naciski na Belgrad w sprawie odpowiedzialności karnej grożą destabilizacją państwa uznawanego za kluczowego partnera w regionie, zaś ich brak utrwala precedens, że członkostwo w europejskich strukturach i nierozliczona przeszłość mogą współistnieć bez konsekwencji. Można ten dylemat jednak uznać za okazję dla Unii Europejskiej. Serbskie społeczeństwo wykazuje coraz silniejszą opozycję wobec dotychczasowej polityki Vućicia, a największe w historii kraju protesty z 2024 roku czy te z maja 2026 są tego dosadnym przejawem. Pociągnięcie prezydenta do odpowiedzialności za zbrodnie wojenne z okresu rozpadu Jugosławii może stać się nie tylko impulsem do zmiany władzy, ale i ostatecznym rozliczeniem jego prezydentury – co jest ewidentną wolą narodu serbskiego.

Wnioski

„Sarajewskie Safari” to proceder, który był niczym innym jak świadomym polowaniem na cywili w ramach rozrywki dla bogatych elit. To zbrodnia, która łamie najważniejsze traktaty prawa międzynarodowego oraz postanowienia konwencji genewskich, wykraczając poza jakiekolwiek społeczne pojmowanie. Opieszałość zagranicznych służb, lakoniczność w odzewie, brak postępowań sądowych i zmowa milczenia sprawiają, że ofiary tego procederu wciąż nie doczekały się sprawiedliwości. Jednocześnie intrygująca pozostaje prawdziwa tożsamość turystów-snajperów, którzy pochodzą zapewne ze zbyt wpływowych środowisk politycznych i finansowych, aby instytucje mogły bez skandalu wszcząć wobec nich postępowanie. Skoro wśród podejrzanych znalazł się sam prezydent Serbii, to pozostaje pytanie – kim byli Włosi, Amerykanie, Francuzi, Szwajcarzy i Rosjanie, którzy wykorzystywali wykrwawiające się Sarajewo dla swojej rozrywki. Ostatnie doniesienia na temat wznowionych postępowań we Włoszech, Austrii oraz Bośni i Hercegowinie napawają optymizmem i nadzieją na sprawiedliwość. Pokazują one, że Sarajewskie Safari nie zostanie już tak skrzętnie ukryte przez służby w obawie przed skandalem, a może stać się preludium do ostatecznego rozliczenia winnych przez międzynarodowy wymiar sprawiedliwości.

Bibliografia

[1] Agardi Gabor, V. (2026, May 19). The investigation is ongoing. https://www.krone.at/4147428

[2] Baumgarten, C. (2025, November 10). Breaking: Prosecutors Investigate “Weekend Snipers” in “Sarajevo Safari” Case. https://chrisbaumgarten.substack.com/p/breaking-prosecutors-investigate

[3] Bhateja, A. (2025, November 13). ‘Sniper Tourists’ Paid $115,900 to Shoot at Civilians. https://www.fodors.com/news/news/sniper-tourists-paid-115-900-to-shoot-at-civilians

[4] Domínguez, Í. (2026, March 20). Sarajevo ‘human safaris’ case in Italy continues with three people under investigation | International | EL PAÍS English. https://english.elpais.com/international/2026-03-20/sarajevo-human-safaris-case-in-italy-continues-with-three-people-under-investigation.html

[5] ICJ. (2026, April 15). Serbia: Arbitrarily detained lawyer Cedomir Stojkovic must be released | ICJ. https://www.icj.org/serbia-arbitrarily-detained-lawyer-cedomir-stojkovic-must-be-released/

[6] N1 Sarajevo. (2025, December 18). Notorious paramilitary commander who terrorised Sarajevo dies in Trebinje. https://n1info.ba/english/news/notorious-paramilitary-commander-who-terrorised-sarajevo-dies-in-trebinje/?utm_source=chatgpt.com

[7] Nezirevic, L. (2025, December 14). A safari on human beings’: New testimonies reopen darkest chapter of the siege of Sarajevo | Al Mayadeen English. https://english.almayadeen.net/articles/features/a-safari-on-human-beings—new-testimonies-reopen-darkest-ch

[8] Pascarella, E. (2025, November 21). Sarajevo Safari, according to a Croatian journalist, Vučić was there. https://www.eunews.it/en/2025/11/21/sarajevo-safari-a-croatian-journalist-denounces-vucics-involvement/

[9] Shocking new Details about “Sarajevo Safari”: Dossier reveals Hundreds of War Tourists and Child Hunting – Sarajevo Times. (2025, December 2). https://sarajevotimes.com/shocking-new-details-about-sarajevo-safari-dossier-reveals-hundreds-of-war-tourists-and-child-hunting/

[10] Squires, N. (2025, November 12). Wealthy foreigners ‘paid £80k for weekend safaris to kill civilians’ in Sarajevo. https://www.telegraph.co.uk/world-news/2025/11/11/italy-investigation-siege-of-sarajevo-bosnian-war/

[11] Tondo, L., & Giuffrida, A. (2025, November 21). Serbian president faces legal complaint in Sarajevo ‘sniper-tourism’ case | Italy | The Guardian. https://www.theguardian.com/world/2025/nov/21/serbian-president-aleksander-vucic-legal-complaint-sarajevo-sniper-tourism-case-milan

[12] UNITED NATIONS International Tribunal for the Prosecution of Persons Responsible for Serious Violations of International Humanitarian Law Committed in the Territory of the UPDATED STATUTE OF THE INTERNATIONAL CRIMINAL TRIBUNAL FOR THE FORMER YUGOSLAVIA. (1991).

[13] Zupanič, M. (2022). Sarajevo Safari [Broadcast]. Arsmedia.

O Autorze

Dawid Kubczak. Absolwent kierunku finanse, audyt, inwestycje oraz międzynarodowych stosunków gospodarczych na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Łączy pasje do geopolityki z polityką gospodarczą i rynkami finansowymi. Nazywa siebie „hobbystycznym amerykanistą”, jako że pasja polityką i historią Stanów Zjednoczonych rozpoczęła jego zamiłowanie do stosunków międzynarodowych. Oprócz USA pasjonują go kraje byłej Jugosławii, Japonia oraz Bliski Wschód. W czasie kiedy nie analizuje wydarzeń na arenie międzynarodowej, poświęca się treningom siłowym, przemówieniom publicznym, swojemu portfelowi inwestycyjnemu oraz gitarze klasycznej.

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!