Czy 2026 rok będzie punktem zwrotnym dla wojny na Ukrainie?

Blog 1

Niemal trzy miesiące temu, 24 lutego 2026 roku, minęły równo 4 lata, od kiedy wojska rosyjskie zaatakowały Ukrainę. Po czterech latach wojna dalej trwa. Choć jej natura jest dalej ta sama, tak styl prowadzenia tej wojny zmienił się kompletnie. Wojna na Ukrainie nadal wpływa nie tylko na losy samej Ukrainy, lecz także na przyszłość Europy i całego porządku międzynarodowego. Rozwój sztucznej inteligencji, który przekształca naukę i systemy bezpieczeństwa – od ochrony prywatności po zagrożenia o skali cywilizacyjnej – zyskuje dziś nowe znaczenie również na polu walki.
Nad Europą od czterech lat wiszą czarne chmury: rosnące podziały w Unii Europejskiej, zmiana administracji w Stanach Zjednoczonych, nowe nastroje wobec Ukrainy, a nawet pytania o trwałość NATO skłaniają wielu ekspertów do refleksji – czy 2026 rok okaże się punktem zwrotnym nie tylko dla samej wojny na Ukrainie, lecz także dla bezpieczeństwa Europy jako całości?

Autor: Marcin Zarębski

Aby lepiej zrozumieć genezę konfliktu, należy cofnąć się do sytuacji politycznej na Ukrainie w latach 2013–2014. Pod koniec 2013 roku rozpoczęły się protesty po tym, jak prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz wycofał się z podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską pod presją Moskwy. Dla wielu obywateli Ukrainy był to symbol rezygnacji z kursu zachodniego i podporządkowania kraju rosyjskim wpływom. Protesty szybko przekształciły się w ruch antyrządowy, a po krwawych starciach w Kijowie w lutym 2014 roku Janukowycz uciekł z kraju. 

Rosja uznała to wydarzenie za nielegalny przewrót, a sama Ukraina za moment zerwania z postsowiecką zależnością od wielkiego sąsiada i rozpoczęcie trwałego zwrotu ku Zachodowi. W marcu 2014 roku doszło do aneksji Krymu przez Rosję. Na półwyspie pojawili się „zielone ludziki”, czyli rosyjskie siły specjalne bez oznaczeń przynależności wojskowej, które szybko przejęły kontrolę nad ważnymi strategicznymi punktami. Drugim krokiem było referendum, którego legalność do dziś jest silnie kwestionowana zarówno przez Ukrainę, UE, jak i większość krajów zachodnich. Był to moment, w którym konflikt rosyjsko-ukraiński zmienił się ze sporu politycznego w konflikt militarny. 

Równolegle rozpoczęła się wojna w Donbasie. W obwodach donieckim i ługańskim pojawiły się silne prorosyjskie wystąpienia separatystyczne, wspierane politycznie, finansowo i militarnie przez Rosję. Wkrótce na okupowanych terenach ogłoszono powstanie tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych. Ukraina rozpoczęła operację tzw. Operację antyterrorystyczną (ATO), próbując odzyskać kontrolę nad wschodnią częścią kraju, jednak walki szybko przerodziły się w długotrwały konflikt o dużej intensywności. Bezpośrednie zaangażowanie Rosji, któremu przez długi czas zaprzeczały władze na Kremlu, przyczyniło się do przedłużenia walk i utrwalenia linii podziału. 

Wkrótce zawarto porozumienia mińskie. Podpisane w 2014 i 2015 roku zakładały zawieszenie broni, wycofanie ciężkiego uzbrojenia oraz polityczne rozwiązanie konfliktu. W praktyce nie zostały one jednak w pełni wdrożone – walki trwały przez kolejne lata, choć ich intensywność uległa zmniejszeniu, utrzymując napięcie między stronami. Mimo porozumień mińskich, napięcie między krajami nie ustępowało, a konflikt regularnie eskalował – czego przykładem były incydenty z 2018 roku. 

Sytuacja zaostrzyła się drastycznie w 2021 roku, gdy Rosja skoncentrowała ogromne siły przy granicach Ukrainy, żądając od NATO „gwarancji bezpieczeństwa”. Ruchy wojsk jednoznacznie wskazywały na przygotowania do inwazji. Kulminacją stało się uznanie przez Rosję niepodległości separatystycznych republik 21 lutego 2022 roku. Decyzja ta ostatecznie zerwała porozumienia mińskie i w praktyce oznaczała początek rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Prezydent Francji Emmanuel Macron, licząc na powstrzymanie konfliktu, próbował prowadzić rozmowy z Władimirem Putinem, który z później udostępnionych nagrań zapewniał o braku przygotowań Rosji do pełnoskalowej inwazji. Wczesnym rankiem 24 lutego 2022 roku rosyjska telewizja państwowa wyemitowała orędzie Putina, w którym ogłosił on rozpoczęcie „specjalnej operacji wojskowej”. Zanim transmisja dobiegła końca, rosyjskie pociski zaczęły już spadać na Ukrainę.

Aktualnie mamy już kwiecień 2026 roku, minęły ponad cztery lata. Obecnie wojna wygląda zupełnie inaczej niż w pierwsze dni inwazji. Na polach walki w Ukrainie wojna przyspieszyła tempo rozwoju nowych technologii wojskowych; rozwijająca się technologia sztucznej inteligencji połączyła się z tanią, szybką i precyzyjną możliwością ataku, którą oferują drony. Nieduże, zdalnie sterowane jednostki wyposażone jedynie w kamery i ładunki wybuchowe stały się główną amunicją dla dwóch stron konfliktu. 

Dziś obserwujemy nie tylko klasyczne starcia wojsk na polu bitwy, ale przede wszystkim bezwzględny wyścig technologiczny. Choć tradycyjne uzbrojenie, jak czołgi, nadal odgrywa istotną rolę, o sukcesie na nowoczesnym polu walki coraz częściej decydują rozwiązania charakteryzujące się niewielkimi rozmiarami, szybkością oraz niskimi kosztami produkcji – czego najlepszym przykładem są bezzałogowce. Kluczowym fundamentem tej zmiany jest zaawansowana analityka danych i algorytmy rozpoznawania obrazu, które pozwalają na błyskawiczne wykrywanie celów i precyzyjne rażenie w czasie rzeczywistym. Według brytyjskiego Ministerstwa Obrony, do marca 2026 roku działania te przyniosły Rosji dotkliwe straty sprzętowe: zniszczono około 1200 czołgów, 3000 pojazdów opancerzonych i 500 systemów artyleryjskich. Priorytetowymi celami ukraińskich uderzeń stały się zaplecze logistyczne, składy amunicji oraz punkty dowodzenia. Według danych BBC, straty w personelu tylko w 2025 roku przekroczyły 50 tysięcy osób (zabitych i rannych). 

Ukraińskie drony coraz częściej sięgają celów w głębi Rosji, uderzając w sektor naftowo-energetyczny – główne źródło finansowania Kremla. Skuteczne ataki na obiekty takie jak rafineria Kstowo, terminal w Noworosyjsku czy port Ust-Ługa znacząco obniżyły rosyjskie zdolności eksportowe; w przypadku Ust-Ługi szacuje się, że potencjał przeładunkowy spadł o blisko 40%. 

Rosja aktywnie odpowiada na te wyzwania, inwestując we własne technologie bezzałogowe. Masowo produkuje jednostki oparte na irańskich wzorcach (rodzina Shahed) oraz wykorzystujące sztuczną inteligencję modele Lancet-3. Rosyjskie uderzenia koncentrują się głównie na ukraińskiej infrastrukturze krytycznej – obrona powietrzna, składy paliw i energetyka stanowią 80% celów. Ataki te są szczególnie dotkliwe zimą, co przy rekordowych mrozach (sięgających -35°C) potęguje kryzys humanitarny. Najtragiczniejszym skutkiem pozostają tysiące ofiar cywilnych w atakowanych miastach.

Kwestia automatyzacji machiny wojennej jest równie unikalna w przypadku wojny na Ukrainie. To jeden z pierwszych konfliktów, w których automatyzację wojny napędzają prywatne firmy. SpaceX dostarcza legalnie Ukrainie ponad 50 tysięcy terminali; system Starlink jest kluczowy dla koordynacji dronów i artylerii. Według „Wall Street Journal” zdobyte lub kupione na czarnym rynku terminale Starlink przekraczają już 10 tysięcy sztuk, co pozwala Rosjanom uzyskać łączność w głębi terytorium wroga. Jednak na początku lutego SpaceX pomyślnie zablokowało dostęp Rosjanom na nielegalny dostęp do terminali za pomocą zmiany tak zwanej „białej listy” utworzonej we współpracy z ukraińskim wojskiem. 

AI rewolucjonizuje również rozpoznanie przeciwnika: algorytmy, jak ukraiński Delta system, analizują dane satelitarne Maxar oraz te zdobywane przez jednostki bezzałogowe w czasie rzeczywistym, identyfikując wrogie cele. Drony i AI nie eliminują potrzeby obecności piechoty, która pozostaje kluczowa dla utrzymania terenu, ale radykalnie zmieniają jej sytuację taktyczną na polu walki. Nowoczesne technologie rozpoznania sprawiły, że tradycyjne wsparcie w postaci czołgów i artylerii często ustępuje dronom pod względem precyzji oraz zasięgu.

By jednak zrozumieć sytuację, w której aktualnie jesteśmy, warto przypomnieć też, jak obecnie wygląda front i straty obu stron. Aktualnie konflikt rosyjsko-ukraiński stał się najkrwawszym konfliktem w Europie od 1945 roku. Jak podaje Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie (CSIS), łączna liczba zabitych szacowana jest na 2 miliony ludzi. Według szacunków analitycznych tego samego centrum, łączne straty rosyjskie – obejmujące zabitych, rannych oraz zaginionych – wynoszą ok. 1,1–1,2 mln osób, przy czym liczba zabitych oscyluje w granicach 300–325 tys. 

W przypadku strony ukraińskiej szacuje się straty na poziomie 500–600 tys. Straty cywilne to ponad 50 tys. potwierdzonych ofiar cywilnych, przy czym rzeczywista liczba może być znacznie wyższa, szczególnie na terenach okupowanych. Skala zniszczeń infrastrukturalnych jest szczególnie wielka; zniszczone lub uszkodzone zostały tysiące kilometrów dróg, mostów i linii kolejowych. System energetyczny jest regularnie atakowany, a miasta takie jak Mariupol czy Bachmut zostały kompletnie zrujnowane. 

Po stronie Rosji straty infrastrukturalne głównie dotyczą zaplecza naftowego i transportowego, a straty przedstawiono we wcześniejszej części artykułu. Mimo że Rosja okupuje ok. 20% terytorium Ukrainy, tempo jej ofensywy drastycznie spadło – przykładowo w marcu 2026 r. przyrost kontrolowanego obszaru wyniósł zaledwie 23 km². Z kolei działania ukraińskie przynoszą wymierne efekty; w dotychczasowym przebiegu 2026 roku siłom zbrojnym Ukrainy udało się wyzwolić łącznie 480 km². Warto jednak pamiętać, że bardzo ciężko jest dokładnie przedstawić sytuację terytorialną, a niektóre dane mogą być zawyżone lub przekłamane. 

Dodatkowo często pomijanym aspektem są straty środowiskowe. Wojna sieje spustoszenie w ekosystemie na wielu poziomach. Użycie amunicji oraz ataki na obiekty przemysłowe prowadzą do głębokiego skażenia gleb i wód gruntowych. Katastrofalne w skutkach jest także niszczenie infrastruktury hydrotechnicznej, czego drastycznym przykładem było wysadzenie tamy w Nowej Kachowce w 2023 roku.

Warto też zauważyć zmianę, która ma miejsce na zachodzie Europy; zmianę, która mimo odległości ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Ukrainy. Jest to zmiana nastrojów państw sojuszniczych wobec Ukrainy. Jest ona teraz, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej zauważalna. Reakcja Zachodu na wybuch wojny w 2022 roku była natychmiastowa i wielowymiarowa. Doszło do sprawnej mobilizacji politycznej i nałożenia na Rosję sankcji o bezprecedensowej skali, co stało się fundamentem wsparcia dla Ukrainy. W państwach graniczących z Rosją, takich jak Polska czy Litwa, dominowała wręcz mobilizacja społeczna i poczucie moralnego obowiązku pomocy. Do lat 2025-2026 nastąpiła wyraźna zmiana nastrojów w stosunku do Ukrainy; wojna trwa już 4 lata, a obywatele coraz częściej zaczynają pytać o koszty. 

Tendencje te najbardziej pobudziła zmiana administracji Białego Domu. 20 stycznia 2025 roku Donald Trump rozpoczął swoją drugą kadencję na stanowisku prezydenta Stanaów Zjednoczonych. Po latach silnego wsparcia administracji Bidena dla NATO i Kijowa, powrót Donalda Trumpa do Białego Domu przyniósł radykalny zwrot w polityce zagranicznej USA. Nowy prezydent coraz wyraźniej dystansuje się od współpracy z Europą, co objawia się nie tylko w kontrowersyjnych postulatach terytorialnych (jak ponowienie roszczeń wobec Grenlandii), ale przede wszystkim w kwestionowaniu fundamentów bezpieczeństwa zbiorowego. Donald Trump otwarcie kwestionuje sens funkcjonowania NATO, co podważa gwarancje bezpieczeństwa dla państw członkowskich i jednocześnie stawia pod znakiem zapytania dalsze wsparcie dla Ukrainy – państwa, które, mimo ścisłej współpracy z Sojuszem, nie jest jego częścią. 

Warto przy tym zaznaczyć, że zmiana amerykańskiego podejścia do Europy nie jest procesem nagłym; już w poprzednich administracjach (Obamy i Bidena) można było dostrzec stopniowe wygaszanie bezpośredniego zaangażowania USA w regionie na rzecz zwrócenia uwagi na inne wyzwania globalne. Obecna administracja Trumpa jednak radykalnie przyspieszyła ten odwrót, czego symbolicznym i najbardziej drastycznym wyrazem było wyproszenie Wołodymyra Zełenskiego z Białego Domu 28 lutego 2025 roku. Administracja Trumpa zaczęła stosować jawną retorykę nacisku wobec sojuszników z NATO. Prezydent, uznając dotychczasowy próg 2% PKB na obronność za niewystarczający, zaczął domagać się zwiększenia wydatków do poziomu 4%. Towarzyszyły temu groźby wstrzymania pomocy w razie konfliktu oraz jawne podważanie zobowiązań wynikających z Artykułu 5 wobec państw, które nie wywiązują się z finansowych deklaracji. Równolegle Trump zaczął coraz silniej forsować koncepcję strategicznej autonomii Europy, co w praktyce oznacza zrzucenie ciężaru odpowiedzialności za bezpieczeństwo kontynentu na same państwa europejskie. 

Jeszcze wyraźniej zmiana podejścia widoczna jest w polityce wobec Ukrainy. W odróżnieniu od wcześniejszych lat, w których wsparcie dla Kijowa miało charakter szeroko rozumianego zobowiązania strategicznego i geopolitycznego zapewniającego stabilność, administracja Trumpa kładzie większy nacisk na pragmatyzm oraz efektywność podejmowanych działań. Pomoc wojskowa dla Kijowa przestała być traktowana wynikająca ze wspólnoty wartości i konieczności pomocy ofiarze agresji, a stała się instrumentem transakcyjnym. Choć administracja Bidena również kierowała się interesem narodowym, ekipa Trumpa artykułuje to wprost, uzależniając dalsze wsparcie od konkretnych ustępstw politycznych. Taka postawa bezpośrednio destabilizuje sytuację na froncie: niepewność co do ciągłości dostaw amunicji i sprzętu zmusza ukraińskie dowództwo do przechodzenia w głęboką defensywę i racjonowania zasobów, co oddaje inicjatywę Rosji. Kolejnym priorytetem administracji Trumpa jest dążenie do szybkiego zakończenia wojny poprzez naciski dyplomatyczne na Kijów. Choć jego wyborcza obietnica natychmiastowego zaprowadzenia pokoju nie doczekała się realizacji, Waszyngton wciąż forsuje scenariusz zakładający ustępstwa terytorialne Ukrainy. 

Kluczowym instrumentem tej polityki jest propozycja znana jako „28 punktów Trumpa” – niebranego już pod uwagę planu pokoju na Ukrainie. Plan ten przewiduje ostateczne usankcjonowanie rosyjskiej aneksji Krymu oraz obwodów donieckiego i ługańskiego. Ponadto zakłada on zamrożenie konfliktu wzdłuż obecnej linii kontaktu w obwodach chersońskim i zaporoskim, co w praktyce oznaczałoby trwałe wyjęcie tych ziem spod ukraińskiej administracji. Punkty były odrzucone, a konflikt trwa do dziś, jednak presja na zakończenie wojny dalej trwa. Mimo to nastroje w Europie nie uległy aż tak dużej zmianie, wszystkie kraje zachodu utrzymują jednoznaczne stanowisko popierające Ukrainę, traktując je jako element stabilności polityki europejskiej. 

Zauważalne zmiany zachodzą w nastrojach społecznych poszczególnych państw – według raportu Euronews, o ile na początku wojny wsparcie dla Ukrainy popierało 65% Francuzów, o tyle na początku 2026 roku odsetek ten spadł do 47%. W Niemczech wsparcie dla Ukrainy popierało ponad 70% społeczeństwa; według ankiet z końca minionego roku jest to około 54%. Początkowo inwazja wywołała w Polsce silny zryw solidarnościowy, przekładający się na ponad 90% poparcia dla wspierania Ukrainy. Na koniec 2025 roku wskaźnik ten spadł do 65%. 

Wpływ na ten trend mają rosnące nastroje antyukraińskie, podsycane przez rosyjską propagandę, a także niezadowolenie części społeczeństwa z polityki migracyjnej polskiego rządu. Hiszpania dalej utrzymuje niemal takie samo procentowe poparcie dla Ukrainy, które oscyluje około 60-70%. Najbardziej niezmienne wydaje się być podejście Brytyjczyków, wśród których poparcie dla Ukrainy od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji oscyluje w okolicach 70% od początku konfliktu aż do dziś. 

Nie zmienia to jednak faktu, że większość europejskich partii politycznych wyraża poparcie dla Ukrainy, a jawny zwrot Europy przeciw Ukrainie jest wysoce nieprawdopodobny. Między 2022 a 2026 rokiem nie doszło do załamania poparcia dla Ukrainy w państwach Zachodu, lecz do jego przekształcenia. Z emocjonalnej mobilizacji 4 lata zmieniły nastroje na racjonalną i warunkową akceptację łączoną z dalszym, nieco mniejszym, ale dalej widocznym wsparciem.

Obecna sytuacja na linii frontu, rozciągającej się na ponad 1200 kilometrów, zamiast szybkiej i zmieniającej się błyskawicznie wojny przypomina krwawy pat, w którym żadna ze stron nie jest w stanie wykonać decydującego i głębokiego przełamania frontu. Najcięższe walki toczą się obecnie w Donbasie oraz we wschodniej części obwodu zaporoskiego. Mimo że Rosja utrzymuje inicjatywę i powoli zajmuje kolejne kilometry kwadratowe, powoli wypychając Ukrainców, jej sukcesy są okupione rekordowymi stratami w ludziach i sprzęcie. Z kolei Ukraina zamiast ryzykownych operacji lądowych postawiła na aktywną obronę oraz systematyczne niszczenie rosyjskiego zaplecza logistycznego i energetycznego, sięgając daleko w głąb terytorium wroga używając rojów dronów. Biorąc pod uwagę rozmiary obu armii, mimo poważnych strat terytorialnych Ukraina dalej stawia czoło inwazji, wchodząc w czwarty rok wojny.

Dlaczego 2026 rok jest punktem zwrotnym?

Według wielu analityków wojskowych i politycznych, właśnie ten rok zdecyduje o ostatecznym kształcie powojennej Europy; przemawiają za tym 3 argumenty. Pierwszy to transformacja technologiczna. Masowo produkowane drony zasilane sztuczną inteligencją zaczynają mieć większe znaczenie strategiczne dla obu stron konfliktu. Integracja sztucznej inteligencji z systemami bezzałogowymi (osiągająca w 2026 roku poziom 50% całego arsenału Ukrainy) pozwala na autonomiczne rażenie celów bez udziału operatora, co czyni tradycyjne systemy walki elektronicznej (WRE) bezużytecznymi, ponieważ „mózg” drona znajduje się na jego pokładzie, a nie w rękach pilota kilometr dalej. Dodatkowo, wspierana przez zachodnich partnerów takich jak SpaceX, Ukraina zyskuje zaplecze w komunikacji, co może wpłynąć na dalszy ciąg konfliktu. Drugi argument to zmiana układu wsparcia Zachodu; większe naciski ze strony USA i dalsza nieustająca pomoc z Europy przesuwają nacisk z pomocy w zwycięstwie do pomocy z zakończeniem konfliktu. Trzecim argumentem jest rosnąca presja ekonomiczna i społeczna Rosji. Wydatki na konflikt, które przekraczają 40% budżetu państwa, oraz narastający kryzys demograficzny i zmęczenie wojną które jest widoczne, coraz bardziej zwiększa nacisk społeczny na szukanie jakiejkolwiek drogi do porozumienia.

Czy to już koniec końca?

Wojna w 2026 roku, choć osadzona w klasycznym środowisku okopów przypominającym I wojnę światową, wprowadza nową, cyfrową warstwę zniszczenia. Front stał się poligonem dla autonomicznych systemów, które w rękach obu stron mają przechylić szalę zwycięstwa, a w perspektywie globalnej – zdefiniować standardy bezpieczeństwa na nową dekadę. Jedno jest pewne: stoimy u progu ery, w której o losach państw nie decyduje już wyłącznie masa pancernych dywizji i liczebność piechoty. Kluczowa staje się zdolność do błyskawicznej adaptacji algorytmów na polu bitwy – nowa forma wytrwałości, w której ciosy zadaje się z precyzją, jakiej nie znała żadna poprzednia epoka. Nowej ery, w której ciosy można zadawać z podziemnych bunkrów położonych setki kilometrów od miejsca ataku. 

Dziś jednak uwaga świata ponownie skupia się na Bliskim Wschodzie, gdzie sytuacja w Iranie ciągle się rozwija. Rozwój tego konfliktu może jeszcze bardziej odsunąć Ukrainę od koniecznej uwagi świata a jego zakończenie – wręcz przeciwnie – może pomóc go załagodzić, a może nawet zakończyć. Ukraina znajduje się w punkcie zwrotnym, w którym losy państwa zależą zarówno od wyników na froncie, jak i od fundamentalnych zmian w polityce zagranicznej USA oraz nastrojach społecznych w Europie. Ukraina walczy o swoją suwerenność w warunkach osłabionego wsparcia politycznego ze strony USA i rosnącej presji na „szybki pokój” za cenę terytoriów. Sukces Ukrainy na froncie coraz częściej zależy od innowacji technologicznych i zdolności do samodzielnego prowadzenia działań wojennych, przy jednoczesnym zarządzaniu słabnącą dynamiką wsparcia ze strony kluczowych sojuszników.

Bibliografia

[1] Council of the European Union, Council Decision (CFSP) 2022/2512 of 21 December 2022 amending Decision 2014/145/CFSP concerning restrictive measures in respect of actions undermining or threatening the territorial integrity, sovereignty and independence of Ukraine [W:] Eur-Lex. Access to European Union law, [online], Bruksela, Publication Office of the EU, 2022-12-21, https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/HTML/?uri=CELEX%3A32022D2512&,

[2] Curtis L., Sethi A., Russia’s Grinding War in Ukraine [W:] CSIS. Center for Strategic and International Studies, [online], Waszyngton, CSIS, 2024-06-12, https://www.csis.org/analysis/russias-grinding-war-ukraine,

[3] Defence24, Who Blinks First? The Political Limits of Western Support for Ukraine, [online], Warszawa, Defence24 Sp. z o.o., 2024-03-15, https://defence24.com/geopolitics/who-blinks-first-the-political-limits-of-western-support-for-ukraine,

[4] Euronews, How do Europeans feel about Russia’s war in Ukraine as it enters its fifth year, [online], Lyon, Euronews, 2026-02-24, https://www.euronews.com/2026/02/24/how-do-europeans-feel-about-russias-war-in-ukraine-as-it-enters-its-fifth-year

[5] Friends of Europe, Critical thinking: Europe cannot rearm without Ukraine, [online], Bruksela, Friends of Europe, 2024-05-20, https://www.friendsofeurope.org/insights/critical-thinking-europe-cannot-rearm-without-ukraine/,

[6] Gwara Media, Ukraine overtakes Russia in drone attacks number for first time during full-scale invasion – ABC News reports, [online], Charków, Gwara Media, 2026-04-06, https://gwaramedia.com/en/ukraine-overtakes-russia-in-drone-attacks-number-for-first-time-during-full-scale-invasion-abc-news-reports/

[7] Le Monde, With an estimated 500,000 dead, the Russia-Ukraine war is Europe’s deadliest since 1945, [online], Paryż, Societe Editrice du Monde, 2026-02-27, https://www.lemonde.fr/en/international/article/2026/02/27/with-an-estimated-500-000-dead-the-russia-ukraine-war-is-europe-s-deadliest-since-1945_6750914_4.html[8] Lenton A., Skinner G., Where do Europeans stand on the war in Ukraine at the end of 2025 [W:] YouGov, [online], Londyn, YouGov PLC, 2025-12-20, https://yougov.com/en-gb/articles/53793-where-do-europeans-stand-on-the-war-in-ukraine-at-the-end-of-2025,

[9] Lofthouse J., Webb N., Military assistance to Ukraine since the Russian invasion [W:] House of Commons Library. Research Briefing, [online], Londyn, UK Parliament, 2024-08-15, https://researchbriefings.files.parliament.uk/documents/CBP-9476/CBP-9476.pdf,

[10] Lovett I., Starlink Shutdown Blunts Russia’s Newest Battlefield Advantage [W:] The Wall Street Journal, [online], Nowy Jork, Dow Jones & Company, 2024-02-15, https://www.wsj.com/world/starlink-shutdown-blunts-russias-newest-battlefield-advantage-a7256b0f,

[11] Ministry of Defence of Ukraine, Total Russian combat losses in Ukraine as of March 28, 2026, [online], Kijów, MoD of Ukraine, 2026-03-28, https://mod.gov.ua/en/news/total-russian-combat-losses-in-ukraine-as-of-march-28-2026,

[12] OSCE, Report on Violations of International Humanitarian and Human Rights Law, War Crimes and Crimes Against Humanity Committed in Ukraine, [online], Warszawa, OSCE Office for Democratic Institutions and Human Rights, 2022-04-13, https://cdn.osce.org/sites/default/files/f/documents/a/a/123258.pdf,

[13] Reuters, Ukraine regains control of frontline areas in southeast, east, army chief says, [online], Londyn, Reuters News Agency, 2026-04-06, https://www.reuters.com/world/ukraine-regains-control-frontline-areas-southeast-east-army-chief-says-2026-04-06[14] Roblin S., How Russia Is Reshaping Command and Control in AI-Enabled Warfare [W:] CSIS. Center for Strategic and International Studies, [online], Waszyngton, CSIS, 2024-05-01, https://www.csis.org/analysis/how-russia-reshaping-command-and-control-ai-enabled-warfare#h2-introduction,

[15] Russia Matters, Russia-Ukraine War Report Card, March 11, 2026 [W:] Russia Matters. Harvard Kennedy School’s Belfer Center, [online], Cambridge (MA), Harvard University, 2026-03-11, https://www.russiamatters.org/news/russia-ukraine-war-report-card/russia-ukraine-war-report-card-march-11-2026?utm

[16] The Moscow Times, Ukrainian Strike Damages Central Russian Oil Refinery, Baltic Port Oil Facility, [online], Amsterdam, TMT LLC, 2026-04-05, https://www.themoscowtimes.com/2026/04/05/ukrainian-strike-damages-central-russian-oil-refinery-baltic-port-oil-facility-a92424

[17] Ukrinform, Drone attacks on Ust-Luga port damage oil loading terminal – Reuters, [online], Kijów, Ukrinform News Agency, 2024-01-21, https://www.ukrinform.net/rubric-economy/4107614-drone-attacks-on-ustluga-port-damage-oil-loading-terminal-reuters.html[18] United24 Media, For the First Time, Ukraine Outguns Russia in Long-Range Drone Attacks, [online], Kijów, United24 Media, 2026-04-06, https://united24media.com/latest-news/for-the-first-time-ukraine-outguns-russia-in-long-range-drone-attacks-17656

[19] UNN, Russia’s Primorsk oil terminal lost 40 percent of its storage due to drone attacks – Reuters [W:] Ukrainian National News, [online], Kijów, UNN Agency, 2026-04-05, https://unn.ua/en/news/russias-primorsk-oil-terminal-lost-40-percent-of-its-storage-due-to-drone-attacks-reuters. 

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!