Cerkiew po Eliaszu II: Walka o duszę Gruzji w cieniu rosyjskiego wywiadu

Blog 1

Śmierć Eliasza II, duchowego ojca narodu i wieloletniego mediatora społecznych napięć, zakończyła pewną epokę w historii Gruzji, pozostawiając Kościół w obliczu dziejowego przełomu. Nadchodzące wybory nowego patriarchy to nie tylko wewnętrzna procedura religijna, ale przede wszystkim brutalna gra o geopolityczne wpływy, w którą otwarcie zaangażował się rosyjski wywiad. Na stole leży przyszłość relacji Tbilisi z Moskwą oraz Konstantynopolem, a starcie trzech głównych kandydatów obnaża głębokie podziały między narodowym konserwatyzmem a prozachodnimi aspiracjami. W cieniu kontrowersyjnej „ustawy o agentach” Gruziński Kościół Prawosławny musi odpowiedzieć na pytanie, czy pozostanie filarem suwerenności, czy stanie się narzędziem politycznej kontroli. Wynik tej walki o duszę Gruzji zdeterminuje kierunek, w którym podąży kraj w najbardziej niepewnym momencie swojej współczesnej historii.

Autor: Nazarii Leontiev

17 marca tego roku, po 48 latach sprawowania urzędu, w wieku 93 lat zmarł Jego Świątobliwość i Błogosławieństwo Katolikos-Patriarcha Gruzji Eliasz II.

Gruzja jest bez wątpienia krajem prawosławnym. Ponad 85% obywateli deklaruje się jako członkowie Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego, co ma głębokie korzenie historyczne – po przyjęciu chrześcijaństwa w IV wieku naród gruziński, jako jeden z niewielu narodów kaukaskich, zachował tę wiarę aż do dnia dzisiejszego. Kościół był przez lata jedyną instytucją, która potrafiła jednoczyć wszystkich Gruzinów ponad podziałami i poglądami. Eliasz II wielokrotnie stawał się mediatorem w konfliktach pomiędzy politykami, w czasach protestów i społecznych napięć. Patriarcha był postrzegany jako duchowy ojciec narodu, samodzielnie udzielał chrztów tysiącom dzieci i, w miarę możliwości, nie odmawiał nikomu spotkań – właśnie dlatego miliony Gruzinów po jego odejściu były pogrążone w żałobie, a setki tysięcy przyjechały do Soboru Świętej Trójcy, żeby uczestniczyć w ceremonii pogrzebowej.

Dziedzictwo niemal pięćdziesięcioletniego „pontyfikatu” Patriarchy Eliasza to szlak od garstki świątyń w słabym Kościele jednej z republik ateistycznego Związku Radzieckiego do konkordatu, wpisu do konstytucji i niekwestionowanego uznania narodowotwórczo-kulturowej roli Gruzińskiego Kościoła, co oczywiście skutkuje bardzo mocnym kapitałem politycznym, z którego śp. Patriarcha czasami potrafił korzystać, wzywając do uwolnienia więźniów politycznych lub do zaprzestania strajków, a patriarchy słuchano.

Co dalej?

Według statutu Kościoła Gruzińskiego wybory nowego Katolikos-Patriarchy mają się odbyć nie później niż dwa miesiące i nie wcześniej niż 40 dni po śmierci byłego Patriarchy. Prawdopodobnie będzie to pierwsza połowa maja. 28 kwietnia odbył się Święty Synod (składający się z biskupów diecezjalnych), który wybrał trzech kandydatów, spośród których zostanie wybrany nowy Patriarcha. W posiedzeniu wyborczym uczestniczyć będzie ok. 2000 delegatów z całej Gruzji, jednak mają oni głos jedynie doradczy i mogą uczestniczyć w dyskusjach, wydawać opinie i przekazywać stanowiska, ale ostateczny głos należy do wyborców – biskupów Synodu, których jest 39. Do zwycięstwa potrzebne jest 20 głosów. Jeśli nikt nie otrzyma tylu, odbędzie się druga tura pomiędzy dwoma kandydatami z największą liczbą głosów.

Kandydaci i co na to rosyjski wywiad

Zgodnie ze statutem Kościoła kandydat musi być Gruzinem z pochodzenia, mnichem, mieć wyższe wykształcenie teologiczne i być w wieku od 40 do 70 lat. Warunki te spełniało 29 biskupów.

31 marca Służba Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej wydała oświadczenie, w którym w dość specyficznym tonie pouczała Patriarchę Konstantynopolskiego Bartłomieja (nagłówek brzmi: „Bartłomiej zapomniał się w swojej pysze”) w… zakresie prawa kanonicznego. Przedstawiam tłumaczenie danego komunikatu:

„Biuro Prasowe Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej informuje, że według napływających do SWZ informacji Patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I nadal uporczywie forsuje zdradziecką linię prowadzącą do rozłamu światowego prawosławia, kierując się zasadą „dziel i rządź”. Tym razem chce podporządkować swoim wpływom Gruziński Kościół Prawosławny, wykorzystując śmierć Eliasza II.

Fanariota (od nazwy dzielnicy Stambułu  „Fanar” w której znajduje się siedziba Patriarchatu Konstantynopolitańskiego; używa się tego określenia najczęściej w obraźliwym kontekście, umniejszając Patriarsze jego rolę do biskupa małej dzielnicy Stambuł — przyp. autora) pragnie wysunąć na zwolnione stanowisko przedstawiciela Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego, na którym mógłby się oprzeć. Jako kandydatów do tej roli Bartłomiej rozważa metropolitę Abrahama (Garmelia) oraz metropolitę Grzegorza (Berbiczaszwili). W swoim najbliższym otoczeniu przedstawia ich jako najbardziej odpowiednich wykonawców swojej woli.

W kręgach kościelnych zauważa się, że żądza władzy stała się nieodłącznym towarzyszem konstantynopolitańskiego schizmatyka. Swoimi działaniami Bartłomiej ponownie zastępuje „pierwszeństwo honoru” „pierwszeństwem władzy”, ingerując w wewnętrzne sprawy kolejnego Kościoła — zauważmy, jednego z najstarszych — Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego. Oczywiste jest, że podobnie jak w przypadkach Ukrainy, Serbii i państw bałtyckich, zapomniał o drugiej zasadzie II Soboru Powszechnego: „Biskupi diecezjalni niech nie rozciągają swojej władzy na Kościoły poza granicami swojej diecezji…”.

Biuro Prasowe SWZ Rosji”

Pomijając kuriozalny charakter oświadczenia, w którym władze państwowe rozstrzygają kwestie schizmy, SWZ słusznie przewidziało kandydata na tron patriarszy — Metropolitę Grzegorza. Agresywna retoryka SWZ nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę wcześniejsze ataki na Patriarchę Bartłomieja, ponieważ wcześniej już nazywali go „antychrystem w sutannie”, „diabłem wcielonym” i „ugrzęźniętym w grzechach śmiertelnych”, i tym bardziej oczywiste jest zainteresowanie Rosji wyborami patriarchy – Rosja często stara się wykorzystywać kościoły lokalne do zwiększania swojego wpływu.

Możemy umownie podzielić kandydatów na dwa „typy” – bliższych Rosyjskiej Cerkwi, reprezentujący linię zbieżną z interesami Patriarchatu Moskiewskiego, i bliższych Konstantynopolowi, niewygodnych dla Cyryla, a co za tym idzie, niewygodnych dla Rosji.

Przedstawmy sylwetki wybranych 28.04 kandydatów:

1. Metropolita senacki i czkorokucki Szio (Mudżiri) – 20 głosów, locum tenens (z łac. dosłownie – trzymający miejsce, tymczasowo pełniący obowiązki zwierzchnika kościoła do czasu wyboru nowego patriarchy), urodzony w 1969 roku, kształcił się m.in. w Moskwie, jest postrzegany jako kontynuator linii Eliasza II, ale w wersji bardziej sformalizowanej. Zarzuca mu się utrzymywanie regularnych kontaktów z otoczeniem patriarchy Cyryla. Jest postrzegany jako gwarant tego, że Gruziński Kościół nie uzna autokefalii Kościoła Prawosławnego Ukrainy (co byłoby ciosem dla Moskwy). Promuje „wartości prawosławne” w kontrze do „liberalnego Zachodu”, co jest narracją identyczną z tą prezentowaną przez Kreml i patriarchę Cyryla. Jest bliski „Gruzińskiemu Marzeniu” (partii rządzącej). 

2. Metropolita Urbniski i Ruisski Job (Akiaszwili) – 7 głosów. Diecezja Urbniska pod jego rządami cieszyła się opinią bastionu konserwatywnej opozycji monastycznej w Gruzji – to właśnie dzięki staraniom tej diecezji pod koniec lat 90. Gruziński Kościół Prawosławny wystąpił ze wszystkich organizacji ekumenicznych i o mało nie potępił ekumenizmu (zbliżenia z innymi wyznaniami chrześcijańskimi) jako herezji. Metropolita Job bardzo ostro krytykuje władzę i podziela szereg teorii spiskowych. Podziela rosyjską niechęć do UE i NATO, ale jako gruziński nacjonalista jest bardzo wrażliwy na kwestię okupacji gruzińskich ziem przez Rosję. Jego bliskość z Rosją jako nowego patriarchy byłaby bardziej wspólnym osądzaniem liberalizmu i Unii Europejskiej niż wspólną linią ideologiczną. 

3. Metropolita Potii i Chobu Grzegorz (Berbiczaszwili) – 7 głosów, wymieniony przez SWZ Rosji jako „kandydat Patriarchy Bartłomieja”, reprezentuje skrzydło prokonstantynopolskie. Jest jednym z tych hierarchów, którzy sugerowali, że Kościół gruziński powinien rozważyć uznanie Prawosławnej Cerkwi Ukrainy, co jest „czerwoną linią” dla patriarchy Cyryla. Jest krytyczny wobec partii rządzącej – „Gruzińskiego Marzenia”. 

Wnioski

Najbardziej prawdopodobnym kandydatem wydaje się być Metropolita Szio. Gdyby dziś odbyły się wybory, to zostałby Patriarchą i dla Patriarchatu Moskiewskiego, jak i „Gruzińskiego Marzenia”, byłaby to raczej dobra wiadomość.

Jednak dla części społeczeństwa gruzińskiego może być to trudne do przyjęcia, już pojawiają się głosy krytyczne wobec Metropolity Szio i jego współpracy z rządem. Biuro prasowe patriarchatu (utożsamiane z otoczeniem m. Szio) wydało oświadczenie popierające tzw. „ustawę o zagranicznych agentach” Jest to kluczowy punkt sporny w Gruzji, łączony z demokratycznym regresem kraju i zwrotem rządu w stronę Rosji. Krytycy, tacy jak teolog Beka Gamrekelaszwili, twierdzą, że zespół metropolity Szio „oddaje suwerenność Kościoła” na rzecz rządu. O ile Eliasz II starał się pełnić rolę mediatora i utrzymywał symboliczne kanały komunikacji z opozycją, o tyle metropolita Szio jest postrzegany jako postać pozbawiona tej dyplomacji, niemal całkowicie zorientowana na współpracę z władzą.

Są też wycieki danych z gruzińskich służb bezpieczeństwa z 2021 roku. Sugerowały one, że państwo ma ogromny wpływ na wewnętrzne sprawy Kościoła i proces wyboru nowego Patriarchy. Tuż po śmierci Eliasza II, Metropolita Zenon publicznie wezwał władze, by nie ingerowały w wybory, co potwierdza, że obawy o sterowanie procesem przez rząd są realne i powszechne.

Relacje z rządem doprowadziły do otwartych konfliktów. Niektórzy księża wspierający ruchy antyrządowe publicznie potępili Metropolitę Szio, nazywając go „egzarchą” – terminem historycznie używanym dla przedstawicieli rosyjskiej Cerkwi wyznaczanych do zarządzania gruzińskim Kościołem w czasach Imperium Rosyjskiego. Duchownym tym później zabroniono sprawowania nabożeństw.

Eksperci (np. Narsia) uważają, że obecny model Kościoła został ukształtowany w czasach radzieckich, by służyć systemowi. Twierdzą oni, że duża część hierarchii postrzega Zachód jako zagrożenie, co idealnie wpisuje się w retorykę obecnego rządu i ułatwia wzajemną współpracę kosztem niezależności Kościoła. Jednak wynik może być inny. Gdyby nowym Patriarchą został Metropolita Job, moglibyśmy oczekiwać zwrotu gruzińskiego Kościoła na drogę wzrostu nastrojów konserwatywnych (Kościół gruziński sam w sobie jest dość konserwatywny na tle innych), zaś gdyby tron Patriarchy zajął Metropolita Grzegorz, moglibyśmy się spodziewać dużych zmian w stosunkach z politykami i Patriarchatem Moskiewskim.

Niezależnie od tego, kto zasiądzie na tronie patriarszym, na pewno będzie skutkować fundamentalnymi zmianami w społeczeństwie gruzińskim i będzie wpływać na politykę tego państwa, aczkolwiek wpływów i autorytetu śp. Patriarchy Eliasza II nie będzie w stanie odziedziczyć nikt.

Żródla:

[1]https://novayagazeta.ru/articles/2026/04/28/gruzinskii-konklav

[2]https://mieroszewski.pl/blog/eliasz-ii-i-jego-dziedzictwo

[3]https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2020-05-18/zlota-jesien-patriarchy-rola-kosciola-prawoslawnego-w-gruzji-i#_ftn6

[4]https://www.tvp.info/92149172/gruzja-zmarl-patriarcha-eliasz-ii-zaloba-narodowa-kim-byl-katolikos-patriarcha-calej-gruzji-eliasz-ii-gruzinski-kosciol-prawoslawny-uzyskal-dzieki-niemu-autokefalie

[5]https://www.ekhokavkaza.com/a/sinod-gpts-opredelil-treh-kandidatov-na-patriarshiy-prestol/33744382.html

[6]http://svr.gov.ru/smi/2026/03/varfolomey-zabylsya-v-svoem-vysokomerii.htm

[7]http://www.svr.gov.ru/smi/2026/01/konstantinopolskiy-patriarkh-varfolomey-antikhrist-v-ryase.htm

[8]https://risu.ua/en/georgian-orthodox-church-explains-the-situation-with-recognition-of-the-autocephaly-of-the-ocu_n113189

[9] https://oc-media.org/after-ilia-iis-death-whats-next-for-the-georgian-orthodox-church/

O Autorze

Autorem artykułu jest Nazarii Leontiev, student Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu – interesuje się polityką państw Europy Środkowo-Wschodniej, a szczególnie aspektami kulturowymi i religijnymi. Jest parlamentarzystą Parlamentu Młodych RP. Prywatnie jest pasionatem podróży.

Chcesz wiedzieć więcej o Forum?

Polub nas na Facebooku, Instagramie, X oraz Linkedinie, aby być na bieżąco!