Według badań 70% obywateli Ukrainy to wyznawcy prawosławia. Nie oznacza to jednak automatycznie możliwości wspólnej modlitwy i religijnej jedności. Prawosławni na Ukrainie nie stanowią jednej organizacji religijnej – jak np. Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny – lecz składają się z wyznawców Prawosławnej Cerkwi Ukrainy (PCU) oraz Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, często określanej nieoficjalnie jako „Patriarchat Moskiewski” (UCP PM). Artykuł analizuje proces powstania dwóch struktur cerkiewnych oraz jego znaczenie jako czynnika wywołującego podziały społeczne.
Autor: Nazarii Leontiev
Kontekst historyczny
W roku 988 Ruś przyjęła chrzest od Patriarchy Konstantynopola i – po Wielkiej Schizmie (1054) – znalazła się wśród krajów wyznających wschodnie chrześcijaństwo, czyli prawosławie. Biskupów Rusi (metropolitów kijowskich, galicyjskich i całej Rusi) wyznaczał Patriarcha Konstantynopola.
W 1240 roku Kijów został zniszczony przez Mongołów, tym samym tracąc swoje znaczenie jako centrum Rusi. W 1299 roku, w wyniku konfliktów wewnętrznych w Imperium Mongolskim, ziemie kijowskie po raz kolejny zostały zrabowane, a metropolita kijowski Maksym (który był zwierzchnikiem Cerkwi na terytorium Rusi) przeniósł się do miasta Włodzimierz nad Klaźmą, sprawując swój urząd stamtąd. Po 26 latach metropolita Piotr, przy wsparciu księcia moskiewskiego Iwana, przeniósł się do Moskwy, nadal używając tytułu „Kijowski i całej Rusi”, co trwało do 1461 roku.
W latach 1379–1389 na Rusi miał miejsce kryzys cerkiewny. W tym okresie, z powodu sporów księcia Dymitra Dońskiego oraz niestabilności patriarchatu konstantynopolitańskiego spowodowanej wojnami domowymi i przewrotami, stanowisko metropolity kijowskiego i całej Rusi zajmowało jednocześnie kilku hierarchów kościelnych, z których niektórzy pełnili ten urząd jedynie de iure, a inni sprawowali władzę de facto z Moskwy.
W 1441 roku metropolita Izydor, Grek z pochodzenia, wrócił do Moskwy z Soboru we Florencji (zorganizowanego przez Patriarchat Konstantynopolski i Kościół katolicki), na którym podpisano Unię Florencką. Podczas sprawowania liturgii modlił się za papieża Eugeniusza IV oraz ogłosił postanowienia Unii, po czym został natychmiast uwięziony, a następnie uciekł do Rzymu. Po tych wydarzeniach w 1448 roku sobór w Moskwie samodzielnie wybrał nowego metropolitę kijowskiego – Jonasza – bez zgody patriarchy, którego uznano za heretyka z powodu Unii. Oznaczało to samodzielne ogłoszenie autokefalii (samodzielności). Po śmierci metropolity Jonasza nowy metropolita przyjął tytuł „Moskiewski i całej Rusi”.
W 1458 roku Patriarchat Konstantynopolski rozpoczął wyznaczanie metropolitów kijowskich w związku z oddzieleniem się Moskwy (gdzie przyjęto tytuł metropolity moskiewskiego zamiast kijowskiego). Stan ten trwał do Unii Brzeskiej w 1596 roku, kiedy metropolita kijowski Michał przyjął Unię, co przerwało prawosławną hierarchię na terenach Rzeczypospolitej. W 1589 roku Patriarchat Konstantynopolski uznał metropolitę moskiewskiego oraz autokefalię Cerkwi na tym terenie, nadając mu tytuł patriarchy. Od tej pory Cerkiew ta jest znana jako Patriarchat Moskiewski.
W 1620 roku patriarcha jerozolimski Teofan III wracał z Moskwy, gdzie przewodniczył intronizacji patriarchy Filareta. 13 sierpnia 1620 roku skierował list do prawosławnych mieszkańców Rzeczypospolitej z apelem o wybór metropolity kijowskiego oraz biskupów na wakujące katedry. Pod koniec tego samego miesiąca w Monasterze Kijowsko-Pieczerskim odbył się zjazd duchowieństwa i świeckich, który dokonał tych wyborów. W październiku 1620 roku, pod eskortą kozaków i z błogosławieństwem patriarchy Konstantynopolskiego, Teofan III udzielił chirotonii biskupiej Hiobowi (Boreckiemu), który został metropolitą kijowskim. W latach 1620–1621 Teofan III wyświęcił jeszcze pięciu kolejnych biskupów prawosławnych, którzy mieli działać na terytorium Rzeczypospolitej. Chirotonia Hioba (Boreckiego) odbyła się w brackiej cerkwi w kijowskiej dzielnicy Padół, w ścisłej tajemnicy.
W wyniku negocjacji między Carstwem Moskiewskim a Kozakami oraz Rzecząpospolitą Rosja otrzymała w 1654 roku tereny kontrolowane przez Kozaków, a w 1686 roku – cały lewy brzeg Dniepru oraz Kijów. W związku z tym w 1685 roku nowy metropolita kijowski przyjął godność od patriarchy moskiewskiego i złożył mu przysięgę kanoniczną, co oznaczało podporządkowanie się Rosyjskiemu Kościołowi Prawosławnemu. Patriarcha Konstantynopola wyraził na to zgodę, wydając w 1686 roku list synodalny.
Stan ten utrzymywał się do 1990 roku, kiedy metropolita kijowski Filaret wraz z Synodem (zebraniem głównych biskupów cerkwi lokalnej) skierował do Patriarchy Moskiewskiego prośbę o poszerzenie praw i samodzielności Metropolii Kijowskiej. Patriarcha Moskwy zgodził się na rozszerzenie uprawnień lokalnej cerkwi, która od tej pory nosiła nazwę „Ukraińska Cerkiew Prawosławna” i posiadała „szeroką samodzielność w swoim zarządzaniu”, pozostając jednak w strukturach Patriarchatu Moskiewskiego.
W sierpniu 1991 roku Ukraina ogłosiła niepodległość. W związku z tym metropolita Filaret oraz wspierający go hierarchowie zażądali od Patriarchatu Moskiewskiego wydania tomosu ( dokument kościelny, za pomocą którego w Cerkwi prawosławnej regulowane są różne kwestie jurysdykcyjne lub teologiczne o większym znaczeniu) o autokefalii (gr. „samowładność”). W wyniku wewnętrznych konfliktów podczas Soboru w Moskwie metropolita Filaret złożył przysięgę, że zrezygnuje z urzędu, jednak nie dotrzymał danego słowa.
W odpowiedzi biskupi UCP zebrali się w Charkowie na Soborze, na którym usunęli Filareta, pozbawili go wszystkich dotychczasowych godności cerkiewnych oraz święceń kapłańskich, pozostawiając jedynie śluby zakonne, a następnie wybrali nowego zwierzchnika – metropolitę Wołodymyra.
Filaret nie uznał tej decyzji i wraz z popierającymi go biskupami oraz duchownymi połączył się z Ukraińską Prawosławną Cerkwią Autokefaliczną (nieuznawaną przez inne Kościoły prawosławne, działającą dotąd głównie na emigracji), tworząc Ukraińską Cerkiew Prawosławną Patriarchatu Kijowskiego (UCP PK). W 1995 roku Filaret został jej zwierzchnikiem, przyjmując tytuł „Patriarchy Kijowskiego i całej Rusi-Ukrainy”.
UCP PK nie została uznana przez żadną cerkiew prawosławną na świecie i była kwalifikowana jako struktura schizmatycka. W 1997 roku Patriarchat Moskiewski, wraz z UCP, całkowicie wykluczył Filareta z Cerkwi prawosławnej, obejmując go anatemą (potępieniem oznaczającym całkowite wyłączenie z życia Kościoła).
Od samego początku istnienia UCP PK wierni i hierarchowie UCP PK oraz UCP (PM) nie uznawali się nawzajem. UCP PK była oskarżana o schizmę, natomiast UCP (PM) o orientację promoskiewską. Poza konfliktem medialnym i sporadycznymi napięciami społecznymi sytuacja ta nie miała jednak większego znaczenia aż do roku 2014. Wówczas Ukraińska Cerkiew Prawosławna (Patriarchatu Moskiewskiego) zaczęła być coraz częściej oskarżana o działalność prorosyjską. Niektórzy hierarchowie, nie przyznając się do prorosyjskości, wyrażali niejednoznaczne poglądy, co prowadziło do nasilonej krytyki w mediach oraz wzrostu oburzenia wśród znacznej części społeczeństwa ukraińskiego.
Od 2014 roku dochodzi do konfliktów dotyczących własności cerkiewnej, w tym do incydentów o charakterze siłowym z udziałem różnych środowisk oraz lokalnych mieszkańców. Odnotowywano również przypadki przemocy fizycznej. Warto odnieść się do przypadku Ławry Peczerskiej w Kijowie, jednej z najważniejszych świątyń prawosławnych na Ukrainie. Monaster ten, zamieszkiwany przez około 140 mnichów, przez długi czas stanowił centrum życia cerkiewnego Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej (UCP). Na jego terenie znajdowała się katedra oraz siedziba metropolity. W 2018 roku zorganizowano protesty pod murami monasteru, formułując żądania wysiedlenia duchowieństwa określanego jako „moskiewskie” z Ławry. Pomimo presji części środowisk, działania te nie doprowadziły wówczas do istotnych zmian w statusie monasteru.
Sytuacja uległa zasadniczej zmianie po rozpoczęciu wojny rosyjsko-ukraińskiej. W grudniu 2022 roku Ministerstwo Kultury Ukrainy rozwiązało umowę regulującą korzystanie z majątku Ławry przez UCP, zamykając jednocześnie największe cerkwie znajdujące się na terenie monasteru. Przejęte zostały również budynki administracyjne, przy jednoczesnym pozostawieniu mnichom domów mieszkalnych oraz niewielkiej cerkwi przy wejściu. Krótko przed rozwiązaniem umowy Prawosławna Cerkiew Ukrainy (PCU) zarejestrowała pod adresem Ławry własny monaster. Po rozwiązaniu umowy jeden z mnichów Ławry przeszedł do PCU i objął funkcję przełożonego. Pozostali mnisi nie zaakceptowali tej decyzji i pozostali w strukturach UCP. UCP zaskarżyła decyzję Ministerstwa Kultury do sądu, natomiast wspólnota monastyczna sprawuje obecnie nabożeństwa w jednej z cerkwi, podczas gdy pozostałe obiekty liturgiczne są wykorzystywane przez PCU wraz z przełożonym przez nią wyznaczonym.
Od 2022 roku prowadzone jest również postępowanie karne przeciwko przełożonemu Ławry z ramienia UCP – metropolicie Pawłowi. Zarzuca mu się rozpowszechnianie wrogości religijnej, zaprzeczanie rosyjskiej agresji zbrojnej przeciwko Ukrainie oraz gloryfikowanie jej skutków. W miejscach jego zamieszkania oraz tymczasowego pobytu prowadzone są przeszukania i inne czynności procesowe. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała materiały dowodowe, w tym zdjęcia oraz przechwycone rozmowy telefoniczne, w których metropolita miał wyrażać aprobatę dla zajęcia Chersonia przez wojska rosyjskie. Hierarcha zaprzecza stawianym zarzutom, uznając przedstawione dowody za sfałszowane.
W latach 2023–2024 wierni UCP organizowali zgromadzenia pod bramą Ławry, domagając się zwrotu monasteru. Równocześnie wierni PCU oraz przedstawiciele środowisk medialnych i publicznych wyrażali poparcie dla działań Ministerstwa Kultury Ukrainy, formułując postulaty całkowitego zakazu działalności UCP.
W 2019 roku Patriarcha Konstantynopola unieważnił skutki listu synodalnego z 1686 roku, dotyczący przekazania Metropolii Kijowskiej pod jurysdykcję Moskwy, administracyjnie przywracając ją do swojej jurysdykcji. Jednocześnie zdjął anatemę z Filareta i zwołał w Kijowie tzw. „Sobór Zjednoczeniowy”, na który zaproszono biskupów UCP (PM), UCP PK oraz odrodzonej Ukraińskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej. Na Sobór przybyło jednak jedynie dwóch biskupów UCP (PM) spośród około stu. W wyniku obrad zamiast UCP PK i UACP powstała Prawosławna Cerkiew Ukrainy (PCU), która otrzymała tomos autokefalii od Patriarchy Konstantynopola oraz uznanie czterech z piętnastu Kościołów prawosławnych. Od 2018 roku na Ukrainie funkcjonują zatem dwie główne struktury prawosławne: PCU oraz UCP (PM). Pierwsza oskarża drugą o zależność od Moskwy, druga natomiast oskarża PCU o schizmę i niezgodność z prawem kanonicznym.
Sytuacja religijna po wybuchu wojny
Po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w życiu Ukraińców zaszły istotne zmiany, także w sferze religijnej. Według Centrum Razumkowa 26% badanych po rozpoczęciu wojny stało się bardziej religijnymi. W 2020 roku 35% respondentów deklarowało przynależność do PCU, 15% do UCP, a 22% określało się „po prostu prawosławni”. W 2024 roku odsetki te wynosiły odpowiednio 56%, 6% oraz 7%. Dane wskazują na istotny spadek deklarowanej identyfikacji z UCP oraz wzrost identyfikacji z PCU. Dane statystyczne nie oddają jednak w pełni rzeczywistej sytuacji, ponieważ wśród osób deklarujących przynależność do UCP odsetek aktywnych uczestników życia religijnego jest wyższy niż w PCU.
Na pytanie „Czy jesteś członkiem parafii lub innej jednostki wyznaniowej?” 50% wiernych UCP odpowiedziało twierdząco, podczas gdy w przypadku PCU było to jedynie 30%. Podobnie, w nabożeństwach przynajmniej raz w miesiącu uczestniczy 63,1% wiernych UCP oraz 36,8% wiernych PCU. Różnicę tę można interpretować jako efekt tego, że deklaracja przynależności do PCU bywa w wielu przypadkach bardziej wyborem światopoglądowo-patriotycznym niż religijnym. Dla osób sporadycznie uczestniczących w nabożeństwach podział konfesyjny sprowadza się często do opozycji „proukraińskie” – „prorosyjskie”.
Jednocześnie należy podkreślić, że niższy poziom deklarowanej aktywności religijnej wśród wiernych PCU niekoniecznie musi świadczyć o słabszej religijności jako takiej. Może on wynikać z relatywnej młodości struktur instytucjonalnych tej Cerkwi, trwającego procesu konsolidacji parafialnej oraz faktu, że dla wielu wiernych relacja z nową strukturą dopiero się kształtuje. Osoby nieuczestniczące w życiu religijnym rzadziej deklarują przynależność do UCP, która nie cieszy się wysokim zaufaniem społecznym, dlatego wskazują ją głównie osoby faktycznie zaangażowane w życie parafialne. W 2024 roku liczba parafii obu struktur jest zbliżona – PCU i UCP posiadają po około 8000 parafii, przy czym dla UCP oznacza to wyraźny spadek w porównaniu z wcześniejszym okresem, kiedy liczebnie przewyższała PCU. UCP dysponuje większą liczbą księży i mnichów, choć w przypadku duchowieństwa parafialnego różnica ta stopniowo się zmniejsza ze względu na częste transfery księży z UCP do PCU, co wpływa również na zmiany liczby parafii.
Zerwanie UCP z Patriarchatem Moskiewskim – czy rzeczywiście doszło do rozłamu?
Po rozpoczęciu wojny UCP (PM) potępiła działania Rosji oraz stanowisko Patriarchy Moskiewskiego Cyryla. W maju 2022 roku przeprowadzono Sobór Biskupów, na którym ogłoszono niezależność od Patriarchatu Moskiewskiego i wykreślono ze statutu wszystkie odniesienia do Moskwy. Nie poprawiło to jednak wizerunku UCP w mediach ani w oczach większości Ukraińców. W dalszym ciągu znaczna część społeczeństwa postrzega UCP jako strukturę powiązaną z Moskwą, ponieważ nie ogłosiła autokefalii oraz nie podjęła dialogu z PCU w sprawie zjednoczenia.
PCU oraz część mediów wskazują na przypadki dalszego wspominania Patriarchy Moskiewskiego podczas nabożeństw w niektórych parafiach UCP, a także na wypowiedzi duchownych interpretowane jako prorosyjskie narracje kierowane do wiernych. Jest to odbierane jako ciche podtrzymywanie więzi z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy stawia niektórym duchownym zarzuty dotyczące rozpowszechniania prorosyjskich treści, działalności szpiegowskiej oraz kolaboracji z władzami rosyjskimi na terenach okupowanych, co stanowi jeden z głównych argumentów wysuwanych wobec UCP przez PCU oraz część społeczeństwa ukraińskiego. Należy przy tym uwzględnić, że w warunkach wojny hybrydowej państwo ukraińskie postrzega sferę religijną jako jeden z potencjalnych obszarów oddziaływania wrogich narracji. Z tej perspektywy część działań podejmowanych wobec struktur cerkiewnych ma charakter prewencyjny i wynika z logiki bezpieczeństwa państwowego, a nie wyłącznie z intencji ograniczania wolności religijnej.
Brak gotowości do pojednania z PCU UCP uzasadnia przede wszystkim argumentami kanonicznymi. W narracji tej cerkwi kluczowe znaczenie ma podważanie ważności święceń duchownych PCU oraz ciągłości ich sukcesji apostolskiej, wynikające z faktu, że część hierarchii PCU wywodzi swoje święcenia od Filareta, którego status kanoniczny UCP uznaje za nieważny.
Co dalej z UCP?
Wypowiedzi części duchownych UCP, krytyczne wobec PCU – często utożsamianej w dyskursie publicznym z postawą patriotyczną – w połączeniu z ogólnym zaostrzeniem nastrojów społecznych i wzrostem nieufności wobec wszystkiego, co postrzegane jest jako powiązane z Rosją, przyczyniły się do pojawienia się w debacie publicznej postulatów zakazania działalności UCP.
W sierpniu 2024 roku Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę przewidującą możliwość zakazania działalności organizacji religijnych uznanych za powiązane z Federacją Rosyjską. W przestrzeni medialnej oraz wypowiedziach części parlamentarzystów regulacja ta była interpretowana jako wymierzona przede wszystkim w UCP. Zgodnie z przyjętymi procedurami ostateczne stwierdzenie istnienia takich powiązań należy jednak do sądu; postępowanie w tej sprawie pozostaje w toku i nie zakończyło się dotąd prawomocnym wyrokiem.
Od początku pełnoskalowej inwazji kilku biskupów UCP zostało zatrzymanych i objętych środkami zapobiegawczymi, w tym aresztem śledczym lub domowym, pod zarzutami współpracy z Federacją Rosyjską bądź szerzenia treści uznanych przez organy ścigania za sprzyjające wrogiemu państwu. Niektórym hierarchom, w tym zwierzchnikowi cerkwi – metropolicie Onufremu – cofnięto obywatelstwo ukraińskie w związku z ustaleniami dotyczącymi posiadania obywatelstwa rosyjskiego, czemu część hierarchów zaprzecza.
W reakcji na te działania organizacje i przedstawiciele związani z UCP podejmują aktywność na arenie międzynarodowej, zwracając się do instytucji ONZ, uczestnicząc w wydarzeniach poświęconych prawom człowieka oraz próbując zainteresować sprawą wybranych polityków w Stanach Zjednoczonych. Działania te nie doprowadziły jednak dotychczas do wyraźnych reakcji ze strony kluczowych instytucji międzynarodowych. Jednocześnie temat zakazu UCP bywa częściej podejmowany w narracjach rosyjskiej propagandy oraz przez marginalnych działaczy politycznych, co w opinii części obserwatorów dodatkowo komplikuje wizerunek cerkwi w społeczeństwie ukraińskim.
Przyszłość Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej
UCP znalazła się w wyjątkowo trudnej sytuacji: zerwała formalne więzi z Moskwą, lecz nie ogłosiła autokefalii, której – zgodnie z tradycją cerkiewną – się nie proklamuje samodzielnie, lecz otrzymuje. Autokefalię mógłby nadać Patriarchat Moskiewski lub Patriarchat Konstantynopola jako primus inter pares. Patriarchat Moskiewski nie udzieli jednak takiej autokefalii, a UCP nie zwróci się o nią do Moskwy. Z kolei Patriarchat Konstantynopola nadał już autokefalię innej strukturze prawosławnej na Ukrainie – PCU – co sprawia, że raczej nie nada jej ponownie. Na podstawie obecnych uwarunkowań instytucjonalnych można przypuszczać, że będzie miało miejsce utrzymanie obecnego statusu UCP do końca wojny, a nawet przez kolejne kilka lat po jej zakończeniu.
Czy jedność jest możliwa?
W obecnych uwarunkowaniach instytucjonalnych scenariusz ten wydaje się mało prawdopodobny. Podziały istniejące przed wojną były znaczące, jednak uległy dalszemu pogłębieniu. Po stronie UCP, oprócz wcześniejszej niechęci do dialogu wynikającej z argumentów kanonicznych, pojawiły się nowe czynniki, takie jak spory o własność świątyń oraz oskarżenia o kolaborację z państwem-agresorem, które znacząco utrudniają wzajemne zaufanie. Z perspektywy UCP propozycje formułowane przez PCU sprowadzają się do włączenia UCP w jej struktury organizacyjne, co pozostaje dla niej nieakceptowalne. PCU natomiast argumentuje, że taki model stanowi jedyną realistyczną drogę do przezwyciężenia podziałów w obecnych uwarunkowaniach oraz do zapewnienia niezależności prawosławia na Ukrainie od Moskwy.
Jednocześnie większość społeczeństwa opowiada się za pojednaniem prawosławnych i zakończeniem podziałów, co sprawia, że w dłuższej perspektywie możliwe są różne scenariusze. Część duchowieństwa Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej (UCP) zwróciła się do jej zwierzchnika, metropolity Onufrego, z postulatem zwołania soboru, wznowienia relacji z Patriarchatem Konstantynopolskim oraz rozpoczęcia dialogu z Prawosławną Cerkwią Ukrainy (PCU). Postulaty te nie spotkały się jednak z oficjalną reakcją władz UCP. W odpowiedzi na impas instytucjonalny część duchownych zaproponowała alternatywne rozwiązanie w postaci utworzenia tymczasowego egzarchatu Patriarchatu Konstantynopolskiego dla struktur UCP. Rozwiązanie to miałoby umożliwić wyjście z sytuacji patowej, definitywne zerwanie więzi z Patriarchatem Moskiewskim oraz osiągnięcie kompromisu z PCU przy udziale trzeciej strony, bez konieczności natychmiastowej wspólcelebracji liturgicznej z PCU, co w zamierzeniu autorów propozycji miało uwzględniać istniejące wątpliwości dotyczące kanonicznego statusu PCU. Pomimo pojawienia się tej koncepcji, pozostała ona na poziomie postulatywnym, nie zyskując wyraźnego poparcia ani ze strony Patriarchatu Konstantynopolskiego, ani władz Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej.
Podsumowanie
Współczesna kondycja prawosławia na Ukrainie stanowi jaskrawy przykład tego, że podziały religijne rzadko ograniczają się do sfery czystej teologii czy różnic doktrynalnych. To, co obserwujemy dzisiaj, jest w rzeczywistości efektem wielowiekowego splotu czynników kanonicznych, politycznych oraz procesów narodowotwórczych. Dzisiejszy konflikt pomiędzy Prawosławną Cerkwią Ukrainy (PCU) a Ukraińską Cerkwią Prawosławną (UCP) nie jest zatem nagłą anomalią czy wyłącznie skutkiem działań wojennych, lecz raczej gwałtowną kulminacją napięć, które narastały przez pokolenia.
Wojna jako katalizator radykalnych zmian
Pełnoskalowa agresja Federacji Rosyjskiej w 2022 roku nadała tym uśpionym sporom nowy, egzystencjalny i dramatyczny wymiar. W warunkach walki o przetrwanie państwa, przynależność wyznaniowa przestała być prywatną sprawą sumienia, a stała się w oczach dużej części społeczeństwa publicznym deklaratorem lojalności politycznej.
Zjawisko to pociągnęło za sobą szereg konsekwencji:
– Pogłębiona polaryzacja społeczna: podział na „swoich” i „obcych” przebiega teraz często przez wnętrza parafii.
– Konflikty własnościowe: spory o prawo do użytkowania świątyń i historycznych kompleksów (takich jak Ławry) stały się areną walki symbolicznej.
– Presja administracyjna: państwo podjęło próby uregulowania statusu UCP poprzez instrumenty prawne, co przez jednych postrzegane jest jako ochrona bezpieczeństwa narodowego, a przez innych jako ingerencja w wolność religijną.
Paradoks deklaracji tożsamościowej
Niezwykle istotnym aspektem jest rozdźwięk między statystykami a rzeczywistą praktyką religijną. Dane pokazują, że choć ogromna liczba Ukraińców utożsamia się z autokefaliczną PCU, zmiana ta częściowo ma charakter tożsamościowy i symboliczny. Wielu obywateli deklaruje przynależność do PCU jako wyraz patriotyzmu, co jednak nie zawsze idzie w parze ze zwiększoną frekwencją na nabożeństwach czy głębokim zaangażowaniem w życie wspólnoty. Sugeruje to, że Cerkiew dla niektórych obywateli stała się przede wszystkim instytucją narodową, a nie tylko religijną.
Strukturalny pat: dwie Cerkwie, dwa problemy
Obecnie obie główne struktury prawosławne na Ukrainie znajdują się w swoistym impasie, choć z różnych przyczyn.
Ukraińska Cerkiew Prawosławna (UCP): znalazła się w izolacji. Mimo ogłoszenia niezależności od Patriarchatu Moskiewskiego, wciąż nie uzyskała uznania za stronę w pełni niezależną. Brakuje jej jasnego statusu kanonicznego, a niechęć do dialogu z PCU pogłębia jej marginalizację. Nie sposób jednak pominąć faktu, że przez dekady Ukraińska Cerkiew Prawosławna funkcjonowała w ścisłym splocie z rosyjską doktryną relacji państwo–Cerkiew, co również nadawało jej działalności wymiar polityczny, nawet jeśli był on inaczej artykułowany niż w przypadku PCU.
Prawosławna Cerkiew Ukrainy (PCU): cieszy się wsparciem państwa i części świata prawosławnego (w tym Patriarchatu Ekumenicznego), jednak wciąż nie stała się platformą jednoczącą wszystkich wiernych. Proces „przejmowania” struktur UCP postępuje wolniej, niż zakładały optymistyczne scenariusze.
Kluczowy wniosek: utrzymanie religijnego dualizmu – istnienia dwóch rywalizujących ośrodków prawosławnych – wydaje się najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na nadchodzące lata. Szybkie i pokojowe zjednoczenie blokują lata wzajemnych uprzedzeń i oskarżeń.
Perspektywy na przyszłość
Przyszły kształt ukraińskiego prawosławia nie zostanie rozstrzygnięty jedynie w zaciszach gabinetów hierarchów czy poprzez dekrety patriarchów. Będzie on wypadkową trzech kluczowych czynników:
Wyniku wojny: to od ostatecznego kształtu pokoju zależy trwałość struktur państwowych i ich wpływ na życie religijne.
– Ewolucji klimatu społecznego: zmęczenie konfliktem może albo wymusić kompromis, albo jeszcze bardziej usztywnić stanowiska.
– Zdolności do depolityzacji: największym wyzwaniem dla obu wspólnot będzie oddzielenie misji duchowej od bieżących sporów polityczno-partyjnych.
– Bez mozolnej odbudowy zaufania na poziomie lokalnym, nawet ewentualna, wymuszona odgórnie jedność organizacyjna pozostanie jedynie pustą formą, która nie przyniesie autentycznego pojednania narodu.
Źródła:
[2] https://razumkov.org.ua/images/2025/01/28/2024-Religiya-religion-FIN.pdf
[3] https://kiis.com.ua/?lang=ukr&cat=reports&id=1443&page=1
[5] https://www.pism.pl/publikacje/wplyw-agresji-rosyjskiej-na-sytuacje-religijna-na-ukrainie
[7] https://www.rbc.ua/rus/news/kiyivsku-mitropoliyu-upts-viznali-afiliyovanoyu-1756386038.html
[8] https://www.radiosvoboda.org/a/tomos-ukraina-konstantynopol-synod/29538824.html
[9] https://www.radiosvoboda.org/a/news-moskovskyy-patriarkhat-zaborona/33085530.html
[10] https://www.radiosvoboda.org/a/sud-shchodo-likvidatsiyi-upts-mp-zatyahuvannya/33577334.html
[12] https://www.dw.com/ru/namestnik-kievopecerskoj-lavry-vzat-pod-strazu/a-66240577
[13] https://suspilne.media/1056999-zelenskij-pozbaviv-gromadanstva-mitropolita-upc-mp-onufria/
[14] https://df.news/2025/11/12/ekzarkhat-pid-omoforom-vselenskoho-prestolu-zmist-i-reaktsii-upts-ptsu-ta-rpts-iak-kanonichnyj-arbitrazh-mozhe-zabezpechyty-dukhovnu-nezalezhnist-i-vede-do-realnoi-iednosti/