Wydrukuj tę stronę
15 czerwiec 2018

Porozumienie Grecko-Macedońskie – wyzwania dla obydwu państw

We wtorek 12 czerwca doszło do historycznego porozumienia pomiędzy premierem Macedonii Zoranem Zaevem a szefem rządu Grecji Aleksisem Tsiprasem w sprawie nazwy Macedonii. Ateny zdecydowały się uznać Macedonię jako „Republikę Macedonii Północnej”. Media społecznościowe zaczęły wrzeć, a politycy i władze państw zaczęły słać gratulacje dla obydwu państw. Porozumienie jest bowiem zwieńczeniem 27 letniego sporu pomiędzy dwoma państwami, która ma otworzyć drogę Macedonii do struktur NATO. Jednak, czy rzeczywiście porozumienie jest możliwe do zrealizowania i poprawy stosunków z pomiędzy państwami?

Jednym z wyzwań dla Macedonii jest zmiana nazwy w konstytucji, do której Socjaldemokratyczna Unia Macedonii, czyli partia Zaeva, potrzebuje większości w Zgromadzeniu Republiki Macedonii.[1] Czy zdoła przekonać partie albańskie, które w tamtym roku stworzyły platformę? Jak zachowa się opozycja z partią VMRO-DPMNE na czele, która przez ostatnie 10 lat rządów była przeciwna ustępstwom w sprawie nazwy? Warto zaznaczyć, że niedługo po ogłoszeniu porozumienia prezydent Ǵorge Ivanov skrytykował Zaeva, że tak ważne kwestie dla Macedonii były załatwiane przez telefon, zapowiedział także, że nie podpisze dokumentu zmieniającego nazwę państwa.

Ponadto, obecny premier będzie musiał przekonać do zmiany społeczeństwo macedońskie. Na wrzesień Zoran Zaev zapowiedział referendum w tej sprawie, jednak trzeba zadać ważne pytanie, czy Macedończycy są gotowi na zmianę tak ważnego emblematu tożsamości jakim jest nazwa państwa i narodu? Zmiany będą widoczne w paszportach, dowodach tożsamości, praktycznie na każdym kroku. Nie każdy jest gotowy na takie poświęcenie. Już przy pierwszej próbie rozmów negocjacyjnych pomiędzy dwoma państwami w Davos, w Macedonii powstała duża grupa sprzeciwiająca się pertraktacjom. W mediach społecznościowych pojawił się hasztag #ournameismacedonia, organizowano protesty i wieszano plakaty informacyjne. Społeczeństwo jest znacznie podzielone, jedni są przekonani, że porozumienie z Grecją to jedyna droga do rozwoju Macedonii, drudzy odwołują się do trudnej historii swojego państwa, które wywalczyło swoją niepodległość i tożsamość.

Jednak porozumienie to nie tylko wyzwanie dla Macedonii, lecz także dla rządu Aleksisa Tsiprasa (Koalicja Radykalnej Lewicy - Syriza). Premier Grecji zapowiedział, że porozumienie zostanie przedłożone greckiemu parlamentowi do podpisania. Już podczas wstępnych negocjacji i deklaracji obydwu państw Grecka opozycja (Narodowa Demokracja) ostro atakowała premiera. Zarzucano Tsiprasowi, że oddaje część greckiej tożsamości narodowej.

 

t13 banner ournameismacedonia2

 

Premier Grecji także będzie musiał przekonać społeczeństwo do porozumienia z Macedonią. W styczniu doszło już do pierwszych demonstracji przeciwko rozmową z Macedonią, następnie 4 lutego miał miejsce protest w Atenach, w którym, według mediów, wzięło udział setki tysięcy obywateli oraz nie tak dawno, w środę 6 czerwca w 24 greckich miastach doszło do protestów przeciwko porozumieniu z Macedonią w sprawie nazwy. Społeczeństwo sprzeciwia się negocjacjom i nie chce by w nazwie widniała „Macedonia”. Jest to temat, którym żyją Grecy i wydaje się odwracać uwagę od ekonomiczno - politycznych problemów w państwie.

Porozumienie pomiędzy Grecją i Macedonią jest niebywale historycznym i pozytywnym wydarzeniem, jednak przed obydwoma państwami stoi długa lista wyzwań, z którymi będą musiały się zmierzyć. Obserwujmy więc wydarzenia i wyciągajmy wnioski.

 Autor:

Zuzanna Hanna Sielska

[1]  Jednoizbowy parlament macedoński.